Legia, która wygrała wcześniej dwa mecze z rzędu, przegrała na wyjeździe 3:4 z BSF ABJ Bochnia w 13. kolejce Futsal Ekstraklasy. Bramki w barwach “Wojskowych” zdobyli Adam Grzyb oraz Rui Pinto, padł też gol samobójczy.


Legioniści mieli dobry początek, częściej przebywali w ofensywie, a w 12. minucie potwierdzili przewagę poprzez objęcie prowadzenia. Goście udanie rozegrali stały fragment, a Adam Grzyb popisał się skuteczną finalizacją.

Przeciwnicy podkręcili tempo, zaczęli mocniej skupiać się na ataku, co przełożyło się na niezłą końcówkę pierwszej połowy. W 17. minucie Sebastian Leszczak ograł rywala i podał w pole karne do Łukasza Biela, który pewnie zamknął akcję. Po chwili BSF miał świetną szansę, ale Minor Cabalceta nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, niecelnie uderzając. Kostarykanin szybko się zrehabilitował i tuż przed przerwą dał prowadzenie miejscowym, finalizując dogranie z autu.

Gospodarze poszli za ciosem i po zmianie stron podwyższyli wynik. Legioniści stracili piłkę na połowie rywali, zespół z Bochni ją odebrał i wyprowadził kontrę, którą wykończył Adam Wędzony, pokonując bezradnego Tomasza Warszawskiego w pojedynku 1 na 1.

Warszawiacy odpowiedzieli w 35. minucie, po bezpośrednim strzale Rui’ego Pinto z rzutu wolnego, ale miejscowi błyskawicznie zareagowali i ponownie odskoczyli, znowu po skutecznej kontrze i drugiej bramce Biela.

W końcówce Legia wycofała golkipera, co się opłaciło, gdyż złapała kontakt poprzez samobójczego gola Pedro Pereiry, lecz nie udało jej się wyrównać. Ostatecznie “Wojskowi” przegrali 3:4 w Bochni, a w najbliższą sobotę, 2 grudnia (godz. 16:00), zagrają u siebie z Jagiellonią Białystok.