Legia rozpoczęła w składzie Warszawski – Storożuk, Sylla, Tkaczenko i Alamikotervo. Na ławce usiedli Sobków, Lutai, Makowski, Pinto, Możejko, Szczepański, Priori i Żmijewskij.

Legioniści fatalnie weszli w spotkanie. Chwila dekoncentracji przy aucie wystarczyła, by wynik otworzył Kacper Sendlewski, a chwilę później Pedro Pereira podwoił prowadzenie gospodarzy. Próba odpowiedzi Henriego Alamikkotervo dała kontaktowego gola, ale rywale błyskawicznie odskoczyli – Pedrinho trafił niemal natychmiast, a pechowe samobójcze uderzenie Oskara Szczepańskiego tylko pogłębiło problemy. Po rzucie rożnym padł kolejny gol, a tuż przed przerwą Pereira wykorzystał błąd w ofensywie Legii i z własnej połowy podwyższył wynik.

Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Gospodarze szybko dorzucili następne trafienie, a Pereira skompletował hat-tricka z przedłużonego rzutu karnego. W końcówce Gabriel Rinaldin trafił do pustej bramki, a Piotr Makowski zamknął strzelanie. Ostatecznie Legia musiała przełknąć bardzo bolesną porażkę 2:9.

Kolejne spotkanie legioniści rozegrają 14 lutego o godz. 16:00. Rywalem będzie AZS US Katowice, a stawką bezpośredniego starcia będzie ósme miejsce w tabeli, dające przepustkę do fazy play-off.