Legia Warszawa przegrała u siebie 2:5 z Futsalem Leszno w 10. kolejce Ekstraklasy. Bramki w barwach Wojskowych, na 1:0 i 2:2, zdobyli odpowiednio Mykyta Storożyk oraz Priori. Dla Wojskowych to trzecia porażka z rzędu.

Legioniści objęli prowadzenie w 9. minucie. Eric Sylla dobrze zagrał do Mykyty Storożuka, a ten zbiegł z lewej flanki do środka i skutecznie uderzył z tzw. pierwszej piłki, po interwencji bramkarza.

Goście dość szybko wyrównali za sprawą Arkadiusza Szypczyńskiego, który otrzymał podanie od bramkarza i trafił do pustej siatki po kontrze. Po chwili było już 2:1 dla zespołu z Leszna. Jakub Kąkol posłał dalsze podanie, a Adrian Skrzypek zmienił tor lotu piłki, która wpadła do siatki po odbiciu od słupka.

W 30. min Legia doprowadziła do remisu. Wielki udział w akcji bramkowej miał Oskar Szczepański, który odebrał piłkę, a następnie odważnie ruszył środkiem boiska i zagrał na prawą stronę, do Prioriego, który huknął pod poprzeczkę.

W 33. minucie Tomasz Warszawski ładnie obronił przedłużony rzut karny Jakuba Molickiego, ale parę sekund później goście odzyskali prowadzenie za sprawą Rajmunda Siecli, który w 37. min też trafił do siatki (pod poprzeczkę). Po chwili Jakub Kąkol wykorzystał kontrę i skierował piłkę do pustej siatki, ustalając wynik.