W meczu 13. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała z Jaxan Śląskiem Wrocław 6:1. Dla warszawian było to ostatnie domowe spotkanie w tym roku.

W pierwszej minucie legioniści mieli dwie sytuacje podbramkowe, nie zdołali jednak ich wykorzystać. W 4. minucie dobrą okazję zmarnował Eric Sylla, który trafił w słupek. Niedługo później świetnie uderzył Luca Priori, ale doskonale zachował się bramkarz Śląska. W 7. minucie piłkę na prawą stronę dostał Rodrigo Dasaiev, jednak trafił prosto w Tomasza Warszawskiego. Chwilę później padł gol dla Legii – z dystansu do bramki strzelał Mykyta Storozhuk, a tuż przed bramką stał jeszcze Henri Alamikkotervo i dobił piłkę.

W 15. minucie goście trafili w słupek. Piłka wróciła na boisko i z kontrą wyszli legioniści, ale po raz kolejny świetnie interweniował bramkarz Śląska. W 17. minucie tuż obok słupka piłkę posłał Hugo Alves. Szkoda, bo gdyby uderzył celnie, byłby gol. Chwilę później w doskonałej sytuacji w bramkarza trafił Eric Sylla. Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić i mieliśmy tego doskonały przykład, bowiem na niespełna dwie minuty przed końcem połowy wyrównujące trafienie zanotował Lion Ribeiro. Mimo że to legioniści byli zespołem zdecydowanie przeważającym, na przerwę schodzili przy wyniku 1:1.

Po zmianie stron w 23. minucie po strzale Sylli piłkę wybił przed siebie bramkarz Śląska, a do bramki wbił ją Mykyta Storozhuk. W 26. minucie z dystansu ze środka lewą nogą wynik podwyższył Oskar Szczepański. Kolejne trzy minuty przyniosły dwa trafienia Legii. Najpierw na listę strzelców wpisał się Władysław Tkaczenko, a zaraz po nim Luca Priori i mieliśmy już 5:1. Na ponad 10 minut przed końcem trener Śląska zdecydował się na grę z lotnym bramkarzem. W 38. minucie do pustej bramki trafił Henri Alamikkotervo, ustalając wynik meczu.
