Nowy trener Legii Futsal, Maciej Karczyński, rozpoczyna pracę przy Gładkiej 18 z jasno określoną wizją. W pierwszym wywiadzie po objęciu stanowiska opowiada o emocjach towarzyszących dołączeniu do Legii, wartościach, na których chce budować zespół, planie na okres przygotowawczy oraz celach na nadchodzący sezon. „Przede wszystkim Legii się nie odmawia” – podkreśla nowy szkoleniowiec.

To na początek – co przekonało Pana do objęcia funkcji trenera Legii Futsal?

Przede wszystkim Legii się nie odmawia. Po drugie, Legia to Legia. A po trzecie, wychowałem się w Szczecinie i od dziecka kibicowałem też Legii Warszawa. Nikt i nic tego nie zmieniło. Dlatego możliwość pracy w tym klubie traktuję jako ogromny zaszczyt i spełnienie marzeń. Teraz chcę odwdzięczyć się za to ciężką pracą.

Jaka była Pana pierwsza reakcja na taką propozycję? 

Nie potrafię dokładnie opisać swojej pierwszej reakcji. Było w niej niedowierzanie, radość i ogromne zaskoczenie. Byłem po prostu szczęśliwy. To była jedna z tych chwil, których się nie zapomina.

Co według Pana oznacza praca w klubie z tak rozpoznawalną marką jak Legia?

To dla mnie ogromny zaszczyt, ale przede wszystkim wielka odpowiedzialność. To również ogromne wyzwanie i spełnienie moich marzeń.

Po ponad dziesięciu latach pracy w AZS-ie UW Wilanów rozpoczyna Trener nowy rozdział. To będzie duża zmiana?

Będzie to ogromna zmiana i nowy rozdział. To zupełnie inna skala organizacyjna i nowe doświadczenie dla mnie. Od pierwszych rozmów widziałem, że wszystko jest tutaj bardzo dobrze poukładane.

Od wielu lat moje życie związane jest ze sportem i futsalem. Z AZS UW Darkomp Wilanów trzykrotnie zdobyliśmy Akademickie Mistrzostwo Polski, wywalczyliśmy również srebrny i brązowy medal tych rozgrywek. AZS UW reprezentował także Polskę na Akademickich Mistrzostwach Europy, zajmując m.in. 4. i 8. miejsce.

Jednak szczególną satysfakcję daje mi fakt, że wielu zawodników, z którymi pracowałem przez lata, rozwinęło się sportowo i później trafiło do Legii Warszawa. Chociażby Tomek Warszawski, Michał Klaus, Maciek Pikiewicz, Grzegorz Och, Radek Marcinkowski, Denis Lifanov, Duarte Araujo, czy Krzysztof Jarosz. Obecnie w Legii są też moi byli zawodnicy, a więc Yarek Zmiivskyi i Sava Lutai. 

To potwierdza, jak ważna jest cierpliwa praca, rozwój zawodników i budowanie odpowiedniego środowiska do osiągania sukcesów. Cieszę się, że mogłem dołożyć swoją cegiełkę do ich rozwoju. To pokazuje, że rozwój zawodników zawsze był dla mnie równie ważny jak wynik.

Jakim trenerem w Legii będzie Maciej Karczyński i jakie wartości są dla Pana najważniejsze w budowaniu drużyny?

Jestem wymagającym trenerem, ale też bardzo uczciwym i sprawiedliwym. Zawsze uczono mnie, że najważniejsza jest szatnia i atmosfera w drużynie. I dokładnie takie wartości chcę pielęgnować również w Legii. Ponadto uczę zawodników, że „póki walczysz, jesteś zwycięzcą”. Można przegrać, ale po walce, bo nawet wtedy możesz być zwycięzcą w oczach swoich kibiców i trenerów. Od lat mam też swój algorytm – 2PC, czyli Praca, Pokora, Cierpliwość. W moim doświadczeniu właśnie to przynosi najlepsze efekty.

Jak chciałby Trener, aby Legia Futsal wyglądała na boisku, jaki to ma być zespół?

Chciałbym, aby Legia grała odważny, ofensywny futsal. Taki, który będzie dawał kibicom emocje i z którego będą dumni. Zdaję sobie sprawę, że zbudowanie takiego modelu gry wymaga czasu, cierpliwości i ciężkiej pracy, ale właśnie w tym kierunku chcę prowadzić zespół.

Chciałbym, żeby kibice po każdym meczu mogli powiedzieć: “Nieważne jaki był wynik. Ta drużyna zostawiła na parkiecie całe serce.”

Kibice wkrótce będą mogli poznać pełną kadrę na nowy sezon, Trener już ją zna. Jak ocenia Pan jej obecny potencjał sportowy? Zapewne możemy na tym etapie zdradzić ilu docelowo ma liczyć zawodników z podziałem na pozycje.

Docelowo chcemy mieć trzech bramkarzy, 12 zawodników z pola. Chcę mieć trzy czwórki i pewną bramkę. Chcę, aby była naturalna rywalizacja sportowa. To jest dla mnie fundament. 

Chcemy stawiać na młodych i dawać im szansę gry dla Legii Warszawa. Jednocześnie chcemy połączyć młodość z doświadczeniem. Młodzi zawodnicy dostaną swoją szansę, a doświadczeni mają być dla nich wsparciem i liderami.

Jak będzie wyglądał okres przygotowawczy i na co zostanie położony największy nacisk?

Okres przygotowawczy to zawsze fundament do sezonu. Na początku duży nacisk kładę na motorykę i wytrzymałość. To zawsze najcięższe dni i tak będzie również tym razem. Musimy wlać „troszkę betonu” w nogi, aby potem na nich twardo stać i mocno biegać. Pojedziemy też na obóz do Cieszyna, gdzie zagramy trzy sparingi. Uważam od lat, że takie wspólne chwile budują też relacje w zespole. Będzie ciężka praca, ale znajdzie się na pewno chwila na tzw. ognisko i oranżadę. Po obozie będziemy już budować wytrzymałość szybkościową i doskonalić dalej taktykę. 

Będziemy konsekwentnie budować model gry, który będzie odzwierciedlał charakter naszej drużyny. Chcę wykorzystać wszystko, co dobre i dołożyć do tego własne pomysły. Mamy zaplanowane praktycznie wszystkie sparingi. Zaczniemy z Jagiellonią Białystok, a skończymy z Wiarą Lecha. Po drodze zagramy z Rekordem i Eurobusem Przemyśl.  

Jakie cele stawia Trener sobie oraz drużynie w nadchodzącym sezonie?

Najbardziej nielubiane przeze mnie pytanie (śmiech). Będziemy walczyć w każdym meczu o zwycięstwo. Postawiono przede mną cel zbudowania drużyny stabilnej, walczącej i będącej w przyszłości postrachem dla najlepszych. Chciałbym, aby drużyna się skonsolidowała i przez najbliższe sezony była monolitem. W tym sezonie stawiam na cierpliwość, bo wiem, że mocne drużyny buduje się krok po kroku. Mogę natomiast obiecać jedno. Każdego dnia dam z siebie wszystko, aby Legia była coraz silniejsza.

A co będzie wyznacznikiem udanego sezonu dla Legii Futsal?

O sukcesie nie będzie świadczyła wyłącznie tabela. Chciałbym, żebyśmy zbudowali zespół, który będzie walczył za siebie nawzajem, utożsamiał się z Legią i z każdym miesiącem był coraz mocniejszy. Jeśli uda się połączyć rozwój drużyny z dobrym wynikiem sportowym, będziemy na właściwej drodze.

To na koniec – co chciałby Trener przekazać kibicom Legii przed nachodzącym sezonem?

Mam ogromny szacunek do historii Legii Warszawa, ludzi tworzących ten klub oraz wszystkich kibiców wspierających drużynę. Wiem, jak wiele znaczy ten herb i jak wielkie są oczekiwania wobec każdego, kto go reprezentuje. 

Chcemy zbudować drużynę ambitną, dobrze przygotowaną, walczącą do końca i godnie reprezentującą barwy tego klubu. Wierzę, że wspólnie z zawodnikami, sztabem, władzami klubu i kibicami możemy zbudować coś, z czego wszyscy będziemy dumni.

Przychodzę do Legii z pokorą, ale również z wiarą we własne doświadczenie. Od dziś całą swoją energię, wiedzę i doświadczenie poświęcam Legii Warszawa.

A kibiców proszę tylko o jedno. Wspierajcie nas. Nawet kiedy będzie trudno. Zrobimy wszystko, żebyście po każdym meczu mogli być dumni z tej drużyny.

Do zobaczenia w hali. Mam nadzieję, że wspólnie przeżyjemy wiele pięknych chwil.