Futsaliści Legii Warszawa w domowym meczu wygrali z Widzewem Łódź 5:3. Po pierwszej połowie podopieczni Jussiego Nystroma schodzili do szatni, przegrywając, waleczna postawa w drugiej części spotkania zaowocowała totalną dominacją nad zespołem z Łodzi oraz kompletem ważnych punktów. Już 10 stycznia o godzinie 16. legioniści podejmą we własnej hali zespół Red Dragons Pniewy.

Mecz rozkręcał się powoli, ale w 7. minucie Eric Sylla wyprowadził „Wojskowych” na prowadzenie. Radość gospodarzy nie trwała jednak długo, gdyż zaledwie minutę później do wyrównania doprowadził Filip Marton. Remis potrwał zaledwie dwie minuty, gdyż w 10. minucie Legia ponownie objęła prowadzenie za sprawą trafienia Mykyty Starożuka, lecz i tym razem Widzew błyskawicznie odpowiedział – kilkanaście sekund później do siatki trafił Dmytro Babilov. Tuż przed przerwą, w 17. minucie, popisową akcją wykazał się Jefferson Ortiz. Po pięknym indywidualnym rajdzie i jeszcze efektowniejszym wykończeniu, wyprowadził łodzian na pierwsze w tym meczu prowadzenie (3:2). Była to ostatnia bramka pierwszej części spotkania. 

Druga odsłona zaczęła się od mocnego uderzenia Legii. Kilka sekund po rozpoczęciu drugiej połowy do wyrównania doprowadził Władysław Tkaczenko, zaś dwie minuty później Jarosław Żmijewski wyprowadził legionistów na prowadzenie. W 30. minucie piękny strzał z połowy boiska Henriego Alamikotervo (który w dniu meczu obchodził urodziny) zakończył się kolejnym golem dla “Wojskowych”. Legioniści ostatecznie po ciężkim i emocjonującym meczu wygrali z Widzewem Łódź 5:3.