Legia Warszawa uległa na wyjeździe 2:4 We-Met Futsal Club Gmina Sierakowice w 10. kolejce Ekstraklasy. Bramki w barwach stołecznej drużyny zdobyli Priori i Władysław Tkaczenko. Dla Wojskowych to druga porażka z rzędu.

We-Met wykorzystał moment między 14. a 16. minutą. Wówczas objął prowadzenie, a po chwili je podwyższył – w obu sytuacjach do siatki Legii trafił Mateusz Madziąg.
Tuż po przerwie Wojskowi złapali kontakt. Goście przeprowadzili dwójkową akcję, którą z bliska sfinalizował Priori. W 26. min miejscowi znów odskoczyli – tym razem Madziąg zagrał z autu do Brayana Mery, który dołożył nogę i dopełnił formalności.
Po pół godzinie gry Wojskowi zdołali ponownie zbliżyć się do We-Metu. Legioniści rozegrali rzut rożny, po którym Hugo Cardoso Alves oddał potężny strzał z dystansu, a Władysław Tkaczenko zmienił jeszcze tor lotu piłki i wpakował ją do siatki.

W końcówce Wojskowi zdecydowali się na grę z lotnym bramkarzem, ale miejscowi zdołali to wykorzystać. Mera odebrał piłkę w środku pola i delikatnie ją podprowadził, pewnie finalizując akcję po strzale z dystansu i ustalając wynik na 4:2 dla We-Metu.
W najbliższą środę, 5 listopada (godz. 20:00), Legia podejmie GI Malepszy Leszno.
