Wysoka porażka Legii w Pile sprawiła, że nasz zespół spadł z pierwszej na trzecią pozycję w I-ligowej tabeli. Po dwóch tygodniach przerwy nasz zespół ponownie wyjdzie na parkiet w niedzielę, kiedy podejmować będzie w hali OSiR Włochy zespół We-Metu z Kamienicy Królewskiej. Po naszym ostatnim występie w Wielkopolsce, możemy być pewni, że futsaliści Legii zagrają podwójnie zmotywowani.

Już wcześniej zresztą plan minimum zakładał komplet wygranych na własnym boisku. Kilkanaście minut drugiej połowy w Pile i błędy popełnione tam przez naszą formację obronną sprawiły, że nikomu w naszym zespole nie trzeba mówić co w niedzielę należy zrobić na boisku. Nasz najbliższy przeciwnik po bardzo dobrym początku sezonu, kiedy wygrali z dwiema obecnie najlepszymi zespołami ligi, ostatnio zanotował wyraźnie słabsze wyniki. Przypomnijmy, że na starcie rozgrywek We-Met potrafił pokonać AZS UG Gdańsk aż 5:0, a następnie UMKS Zgierz 4:2. W rywalizacji z Legią, w pierwszej rundzie, gracze z Kaszub stawiali duży opór, ale ostatecznie to podopieczni Pawła Juchniewicza zdobyli trzy punkty, wygrywając 7:5.

W ostatnich sześciu spotkaniach, We-Met punkty zdobył tylko raz, pokonując na własnym parkeicie Victorię Sulejówek 6:2. Ponadto przegrali w Pile (1:3), Gdańsku (4:7), Mosinie (3:4), Łodzi (0:7) i w ostatni weekend na własnym boisku w derbowym meczu z Dragonem Bojano 2:4. W tym ostatnim spotkaniu gracze z Kamienicy Królewskiej wyszli co prawda na samym początku gry na prowadzenie, ale później stracili cztery kolejne bramki i musieli uznać wyższość Dragona. “Drużyna przeżywa ciężki okres. Kryzys i załamanie formy zawodników jest widoczne gołym okiem. Jednak przewaga nad strefą spadkową jest spora, a przed nami krótka przerwa w rozgrywkach, podczas której będziemy dążyć do stabilizacji formy” – poinformowali futsaliści po ostatnim meczu.

Na wyjazdach We-Met w obecnym sezonie nie dzieli się punktami – zanotował cztery zwycięstwa i pięć porażek. Podobnie zresztą było w meczu Pucharu Polski, w którym przegrali na wyjeździe z Orlikiem Mosina 1:3. Bilans bramkowy mają niemal na zero – strzelili dotychczas 65 bramek, tracąc o jedną więcej. Legia z kolei, pod względem liczby traconych bramek jest drugą najlepszą drużyną ligi (57 goli), i to pomimo aż ośmiu goli straconych w Pile.

W zespole najbliższego rywala Legii, nie ma jednego zawodnika, który wyraźnie dominuje w zdobyczach bramkowych. Gole zdobywa regularnie ośmiu graczy, a najczęściej czynią to Sebastian Hinca i Marcin Choszcz (po 9 trafień) oraz Wojciech Dobek, Damian Konkel (po 8 goli) i Maciej Młyński (7). W spotkaniu z Dragonem w Sierakowicach, w kadrze We-Metu zabrakło kapitana drużyny, Sebastiana Hincy, który pauzował za cztery żółte kartki, ale w najbliższą niedzielę będzie gotowy do gry. Wyjściowy skład ekipy z Kaszub był następujący: Piotr Kąkol – Bartosz Stencel, Marcin Choszcz, Szymon Marszałkowski, Błażej Wenta. W niedzielę prawdopodobnie w miejsce Stencla, zobaczymy w pierwszej piątce, Hinca.W zespole najbliższego rywala Legii, nie ma jednego zawodnika, który wyraźnie dominuje w zdobyczach bramkowych. Gole zdobywa regularnie ośmiu graczy, a najczęściej czynią to Sebastian Hinca i Marcin Choszcz (po 9 trafień) oraz Wojciech Dobek, Damian Konkel (po 8 goli) i Maciej Młyński (7). W spotkaniu z Dragonem w Sierakowicach, w kadrze We-Metu zabrakło kapitana drużyny, Sebastiana Hincy, który pauzował za cztery żółte kartki, ale w najbliższą niedzielę będzie gotowy do gry. Wyjściowy skład ekipy z Kaszub był następujący: Piotr Kąkol – Bartosz Stencel, Marcin Choszcz, Szymon Marszałkowski, Błażej Wenta. W niedzielę prawdopodobnie w miejsce Stencla, zobaczymy w pierwszej piątce, Hinca.

Na przełomie stycznia i lutego, w zespole We-Metu doszło do kilki zmian kadrowych. Drużynę opuścili Adrian Szuta (bramkarz), a także Mateusz Fierka i Julian Wenta. Sprowadzono z kolei dwóch golkiperów – 22-letniego Patryka Młyńskiego i trzy lata starszego Patryka Labudę, jak również dwóch graczy z pola: Chrystiana Domaschke i Łukasza Janowicza. Dwaj ostatni mieli okazję zadebiutować w przegranym 0:7, wyjazdowym meczu z Widzewem.

Niedzielne spotkanie Legii z We-Metem rozpocznie się o godzinie 14:00 w hali OSiR Włochy, przy ulicy Gładkiej 18. Niestety nadal nie będą mogli obejrzeć go z trybun kibice. W związku z tym, zachęcamy do oglądania meczu na żywo, oczywiście z odpowiednim komentarzem, na naszym kanale Youtube.

WE-MET FUTSAL CLUB KAMIENICA KRÓLEWSKA
Bilans (wygrane-remisy-porażki): 8-1-9
Bilans na wyjeździe: 4-0-5
Bramki zdobyte/bramki stracone: 65:66

Skład: Remigiusz Belgrau, Patryk Labuda, Patryk Młyński, Piotr Kąkol (bramkarze), Marcin Choszcz, Janek Cymerman, Wojciech Dobek, Chrystian Domaschke, Sebastian Hinca, Łukasz Janowicz, Damian Konkel, Szymon Marszałkowski, Maciej Młyński, Radosław Regliński, Bartosz Stencel, Błażej Wenta, Karol Wenta, Robert Wenta, Damian Wojda, Kacper Zengerski.
trener: Piotr Górniewicz

Ostatnie wyniki: AZS UG Gdańsk (d, 5:0), UMKS Zgierz (d, 4:2), TAF Toruń (w, 1:6), Orlik Mosina (d, 3:7), Victoria Sulejówek (w, 4:8), Widzew Łódź (d, 0:0), Dragon Bojano (w, 5:4), Legia Warszawa (d, 5:7), KS Gniezno (w, 1:4), Futsal Szczecin (d, 4:8), Futsal Oborniki (w, 2:3), Futbalo Białystok (d, 3:2), Best Drive Piła (w, 3:1), AZS UG Gdańsk (w, 7:4), Orlik Mosina (w, 4:3), Victoria Sulejówek (d, 6:2), Widzew Łódź (w, 7:0), Dragon Bojano (d, 2:4).

Strzelcy bramek: Sebastian Hinca 9, Marcin Choszcz 9, Wojciech Dobek 8, Damian Konkel 8, Maciej Młyński 7, Szymon Marszałkowski 6, Błażej Wenta 6, Bartosz Stencel 5, Radosław Regliński 2, Damian Wojda 2, Kacper Zengerski 2,

Termin meczu: niedziela, 7 marca 2021 roku, g. 14:00
Adres hali: Warszawa, ul. Gładka 18 (OSiR Włochy)
Pojemność hali: 510 miejsc (mecz bez udziału publiczności)

© 2021 by Legia Warszawa - Sekcja Futsal.
Wszelkie prawa zastrzeżone.