Niespełna 30-letni Buzurgmehr Yusupov został nowym zawodnikiem futsalowej Legii Warszawa. Urodzony w Tadżykistanie zawodnik, w obecnym sezonie występuje w Przyszłości Włochy w lidze okręgowej (w piłce 11-osobowej), ale ma już futsalowe doświadczenie. W latach 2013-18 występował w I-ligowym AZS-ie Uniwersytet Warszawski, w barwach którego rozegrał 49 meczów na zapleczu ekstraklasy i zdobył 10 bramek.  

Yusupov, który 11 stycznia skończy 30 lat, urodził się w Duszanbe i pierwsze kroki w seniorskiej piłce stawiał w Chimie Duszanbe, a następnie dwóch innych klubach ze stolicy Tadżykistanu – Orijono i Dinamo. W roku 2009 piłkarz trafił do Polski, gdzie kolejno występował w zespołach KKS-u Jelenia Góra, Pogoni Barlinek, Calisii Kalisz. W sierpniu 2010 roku doznał kontuzji, po której do gry wrócił ponownie w Tadżykistanie – w ekstraklasowych zespołach Energetiku i Pamirze Duszanbe, a także rozpoczął studia. Od roku 2013, studia kontynuował w Polsce, łącząc naukę z grą w futsalowym AZS-ie Uniwersytet Warszawski oraz Drukarzu Warszawa w piłce 11-osobowej. Od wiosny 2018 roku występuje w Przyszłości Włochy.  

Piłkarz ma na swoim koncie występy w młodzieżowych reprezentacjach Tadżykistanu (do lat 17 i 19) oraz brązowy medal na Mistrzostwach Azji U-17, wywalczony w roku 2006 w Singapurze. Od stycznia 2021 roku, Yusupov reprezentować będzie barwy futsalowej Legii Warszawa w rozgrywkach I ligi. 

Długo zastanawiałeś się nad propozycją gry w Legii?
– Raczej nie, decyzję podjąłem dość szybko. Najpierw otrzymałem od trenera Pawła Juchniewicza i po nie więcej niż dwóch dniach, podjąłem decyzję. Zresztą trener Legii odzywał się do mnie już wcześniej, jeszcze kiedy Legia przymierzała się do debiutanckiego sezonu w II lidze. Wtedy wstępnie rozmawialiśmy, ale ostatecznie nic z tego nie wyszło. W tym sezonie, dobrych parę tygodni temu dostałem telefon od trenera Legii raz jeszcze, czy nie chciałbym dołączyć do zespołu. Decyzję podjąłem bardzo szybko. 

Jesteś już w Polsce dobrych kilka lat, więc zapewne znasz potęgę marki Legia. Dla wielu piłkarzy w Polsce, gra z eLką na piersi jest spełnieniem marzeń.
– Oczywiście, że tak. Parę razy byłem na meczach Legii, więc jak najbardziej rozumiem jej wielkość, czułem atmosferę jaką tworzą jej kibice. Nie ma co ukrywać, że to również miało wpływ na szybkie podjęcie decyzji, po telefonie od trenera Juchniewicza. Futsalowa Legia to bardzo ciekawy i ambitny projekt, w którym chcę uczestniczyć, być jego częścią. Legia to najpopularniejszy klub w Polsce, więc moja decyzja mogła być tylko jedna.

Od 2018 roku występujesz w Przyszłości Włochy. Teraz będziesz łączył występy w Lidze okręgowej z grą w futsalowej Legii. Nie będzie problemu z pogodzeniem treningów i meczów ligowych?
– Raczej nie. Moja decyzja była poważnie przemyślana. Bardzo szanuję Przyszłość Włochy – nie opuszczam tego klubu, dalej będę mu pomagał, oczywiście w miarę możliwości, ale po dołączeniu do futsalowej Legii, to futsalowe mecze będą miały pierwszeństwo przy kolizji terminów. Chcę mieć jak największy wkład w grę Legii. Oczywiście, na ile będzie to możliwe, nadal będę grał w lidze okręgowej w barwach Przyszłości.      

Miałeś już okazję trenować z naszym zespołem – jak wrażenia, zarówno jeśli chodzi o poziom, jak i organizację klubu?
– W dwóch słowach – bardzo profesjonalnie. Takie podejście jest zarówno do treningów, jak i meczów. Trener Paweł razem z “Milesem” bardzo starają się, aby treningi były jak najlepiej przygotowane. Ponadto mamy w Legii zajęcia związane z przygotowaniem fizycznym i motorycznym. Organizacyjnie Legia również jest przygotowana na najwyższym poziomie.

W futsalu ważne jest zrozumienie graczy, wypracowane na treningach schematy i zagrywki. Jak radzisz sobie przy wdrażaniu do systemu gry, jaki stosuje Legia? Chyba będzie Ci łatwiej o tyle, że miałeś okazję, niektóre dotychczasowe spotkania legionistów obejrzeć na żywo.
– Myślę, że tak. Każdy klub ma swoje zagrywki, rozgrywanie stałych fragmentów gry w odpowiedni sposób. Już wcześniej otrzymałem od trenerów wskazówki, jak wygląda to w Legii, teraz wdrażam się w te zagrywki podczas treningów. Póki co, na treningach, nie miałem z nimi żadnych problemów. Jestem dobrej myśli – liczę, że szybko wkomponuję się do drużyny.  

Na razie rozgrywki toczą się bez udziału publiczności, ale fani Legii słyną z gorącego dopingu. Miałeś okazję występować przed tak fanatyczną atmosferą, jaką tworzą fani z Łazienkowskiej?
– W rozgrywkach futsalowych na pewno nie. Oczywiście, czasem na wyjazdach, zdarzała się gorąca atmosfera, ale na pewno nie taka, z jakiej słyną kibice Legii. To dla mnie również dodatkowa motywacja. Jestem przekonany, że niesamowitym uczuciem musi być występ przed taką publicznością. Muszę przyznać, że naprawdę nie mogę się doczekać powrotu kibiców na trybuny i gry przy głośnym wsparciu z ich strony.  

Cel Legii postawiony przed sezonem zakłada awans w tym sezonie do najwyższej klasy rozgrywkowej. W niej jeszcze nie miałeś okazji występować. To dodatkowa motywacja dla Ciebie jako zawodnika?
– Oczywiście. Już wraz z AZS-em UW walczyliśmy parę razy o awans do ekstraklasy i byliśmy dość blisko tego celu. Chęć awansu i gry w najwyższej klasie rozgrywkowej jest wciąż we mnie żywa. Po paru latach występów na zapleczu ekstraklasy, chciałbym w końcu wywalczyć awans. Jestem mocno zmotywowany, by osiągnąć ten cel. 

Rozmawiał Bodziach

Imię i nazwisko: Buzurgmehr Yusupov
Pseudonim: Boha
Data i miejsce urodzenia: 11.01.1991 (29 lat), Duszanbe (Tadżykistan)
Pozycja: rozgrywający
Kluby:
2018-20 Przyszłość Włochy (liga okręgowa)
2017/18 AZS UW Warszawa (I liga futsalu) – 2 mecze
2016/17 AZS UW Warszawa (I liga futsalu) – 13 meczów, 4 bramki
2015/16 AZS UW Warszawa (I liga futsalu) – 8 meczów, 2 bramki
2014/15 AZS UW Warszawa (I liga futsalu) – 15 meczów, 1 gol
2013/14 AZS UW Warszawa (I liga futsalu) – 11 meczów, 3 bramki
2011 Pamir Duszanbe (ekstraklasa)
2010 Calisia Kalisz (III liga) oraz Energetik Duszanbe (ekstraklasa)
2009 KKS Jelenia Góra (klasa B) oraz Pogoń Barlinek (IV liga)
2007/08 Dinamo Duszanbe
2005/06 Orijono Duszanbe
2004 Chima Duszanbe

© 2021 by Legia Warszawa - Sekcja Futsal.
Wszelkie prawa zastrzeżone.